luty9

Pieczara Gromów

dodano: 9 lutego 2011 przez Shasta


"To miejsce bestialskiego mordu. Na oczach Susan Thorton ginie z rąk szkolnych kolegów jej chłopak. W kilka lat później zbrodniarze ponoszą tragiczną śmierć. W kilkanaście lat później Susan zapada na amnezję. Z mroków niepamięci powstają - jak żywi - zabójcy..."

Jak na Koontz'a - średnio. Pierwsza połowa -poznajmy Susan Thorton, która leży w szpitalu po przebudzeniu się z trzytygodniowej śpiączce. I bach, pierwsze co wchodzi do jej pokoju to olśniewająco przystojny lekarz! Wiadomo już co będzie dalej..:-/ Później akcja się rozwija - Poznajemy historię morderstwa w "pieczarze gromów", widzimy zjawy, nieboszczyków, obcięte głowy.. Jest maskara, jest strach, jest fajnie... No ale zakończeeeenieee - Panie Koontz! Nie postarał się pan. Niby miało zaskoczyć, ale to nie to czego można było się spodziewać.. ogólnie - książka na dwie gwiazdki. Bo jest w sam raz do przeczytania na zimowe, mokre, szare popołudnie..Prostota, wręcz miejscami banał. Ale równie szybko jak się ją czyta równie szybko można i o niej zapomnieć.. Nie jest to dzieło na miarę "Opiekunów" czy "odwiecznego Wroga", aczkolwiek Koontz przez lata nie zmienia swojego stylu co się chwali i co mi, osobiście, bardzo się podoba! "Pieczara Gromów", jednak, to typowe "zapchajryło" na niedzielne popołudnie! dlatego oceniam na tylko 2/5!
 
"Pieczara Gromów" jest moją 6 książka na liście 52!
Teraz zabieram się z "Północ", również autorstwa Deana Koontza, gdyz autora tego wielbie prawie tak jak pana Stephena Kinga.
Pozdrawiam!
 


photo
Pieczara Gromów..: Zdjęcie pochodzi z notki Pieczara Gromów


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy